POSTANOWIENIA NOWOROCZNE, KTÓRE MAJĄ SENS

Dodano 2.1.2018

Rok 2017 dobiegł końca. Dzisiejszy wpis będzie o postanowieniach noworocznych. O pewnej modzie stawiania sobie celów, które jak pokazują badania, u 92% ludzi nie mają racji bytu. A to dlatego, że posiadają zerową wiedzę w kwestii sposobów ich realizowania.


Jak to wygląda w rzeczywistości?

Bierzesz czystą kartkę papieru i zaczynasz tworzyć. Schudnę 5kg. Zmienię pracę. Znajdę dziewczynę. Zapiszę się na kurs angielskiego. Pojadę na Majorkę. Otworzę konto oszczędnościowe. Kupię samochód. Kupię psa. Poprawię relacje z bratem.

Po chwili orientujesz się, że zapełniłeś całą stronę. Jest tam 15 pozycji.

A ja się Ciebie zapytam, w jaki sposób chcesz osiągnąć dany cel?


Zapewne nie raz słyszałeś o metodzie stawiania sobie celów. Metodzie SMART(er). To znaczy, że aby Twój cel się spełnił, musi być: konkretny, mierzalny, osiągalny (realistyczny), ważny, określony w czasie oraz ekscytujący i zapisany.

Żeby jednak w ogóle zacząć myśleć o postanowieniach, należy zrozumieć ich istotę. Realizowanie celów z zaangażowaniem jest potrzebne każdemu z nas. Daje poczucie, że dokądś zmierzamy. Podnosi samoocenę, a także układa życie w jakiś jeden logiczny sens. I nie ma w nich nic złego, dopóki kieruje nimi motywacja wewnętrzna.

Motywacja jest tutaj kluczowa.


Czas na przykład.

Postanowienie: schudnę 5 kilogramów.

Prawidłową motywacją wewnętrzną w utracie kilogramów powinno być zdrowie lub wygląd zewnętrzny. I nie ma nic złego w tym, że chcesz schudnąć, by wyglądać szczupło. Jeśli lepiej czujesz się sam ze sobą nosząc spodnie w rozmiarze 36 to just do it. Natomiast, gdy pragniesz schudnąć, by przypodobać się światu, kieruje Tobą motywacja zewnętrzna.

Motywacja motywacją, ale bez konkretnego planu nie uda Ci się dojść do celu. Brak szczegółowego planu to jeden z problemów w konstruowaniu postanowień noworocznych. Tylko zaplanowanie i pełne wysiłku działanie doprowadzi Cię do nagrody.

 


Postanowienie: będę biegał dwa razy w tygodniu, by schudnąć 5kg.

Twój cel nabrał kolorów. Do utraty pięciu kilo, dopisałeś bieganie. I super. W jakiś sposób trzeba spalić ten tłuszczyk. Bieganie jest boskie, ale czy czasem nie jest tak, że zaczynasz to robić, bo wszyscy tak robią? Czy Twoją rzeczywistą potrzebą jest chęć pocenia się na leśnej drodze? I tutaj przechodzimy do sedna sprawy. Zastanów się jaki rodzaj aktywności byłby dla Ciebie najlepszy. Każdy sport przynosi efekty, ale tylko wtedy kiedy sprawia Ci przyjemność. I nie jest prawdą, że do schudnięcia potrzebujesz 20 kilometrów tygodniowo. Wystarczy, że zaczniesz jeździć do pracy rowerem. Zrezygnujesz z windy. Będziesz częściej chodził na spacery. Na pierwszy rzut nie sugerują utraty kilogramów. Jednak suma takich codziennych aktywności w przeciągu całego tygodnia jest równoważna z bieganiem dwa razy w tygodniu. Będzie Ci również łatwiej je wykonać, jeśli jest to Twoja pierwsza przygoda związana z utratą masy ciała.

 


Postanowienie: zrezygnuje z windy na rzecz schodów, zamienię autobus na rower, będę chodził 4 razy w tygodniu na godzinne spacery, by schudnąć 5kg.

Twój cel jest coraz bardziej konkretny. Jednak dalej nie wiem, jak zamierzasz to zrobić. Zrezygnujesz z windy. A jeśli będziesz wracał z zakupów z ciężkimi siatkami, to też na 7 piętro pójdziesz schodami? Może Ci się to wydawać śmieszne, ale musisz wiedzieć KONKRETNIE co zrobisz „jeśli”. Jeśli będę miał ciężkie zakupy, pojadę windą. W innych przypadkach pójdę schodami. Jeśli będzie brzydka pogoda, będę w danym dniu czuł się trochę gorzej, pojadę autobusem. W pozostałe siadam na rower. Co drugi dzień, po obiedzie, wybiorę się na godzinny spacer. Ściągnę sobie fajnego audiobooka i zainstaluję endomondo, żeby monitorować liczbę kroków. Dlaczego takie uszczegółowienie jest ważne? Twój cel staje się dla Ciebie atrakcyjniejszy. Godzinny spacer może wydawać się nudny, ale kiedy dołączysz do tej aktywności: słuchanie książek, nowych kawałków, odkrywanie nowych miejsc na Twojej dzielnicy, to zwiększasz prawdopodobieństwo, że wytrwasz w swoim postanowieniu więcej aniżeli jeden miesiąc.


Postanowienie: zrezygnuje z windy na rzecz schodów, zamienię autobus na rower, będę chodził 4 razy w tygodniu na godzinny spacer, zmienię nawyki żywieniowe, by schudnąć 5kg.

Za Twoją nadwagę zapewne nie jest tylko odpowiedzialny brak ruchu. Są to również złe nawyki żywieniowe. Należy się na nich skupić i nie wyeliminować, a zamienić na zdrowsze. To, że zrezygnujesz ze słodyczy, to przykro mi bardzo, ale nic nie da. Jeśli zrezygnujesz ze słodyczy na rzecz zdrowszych zamienników, to tak. Załóżmy, że Twoim jedynym problemem jest objadanie się czekoladą. Masz tego świadomość i chcesz to zmienić. Zaobserwuj, w jakich sytuacjach sięgasz po coś niezdrowego. Wieczorem przy filmie? W pracy, kiedy robisz się senny? Bo tak już masz, że na drugie śniadanie jesz batonika? Nie rezygnuj z jedzenia słodyczy, ale zacznij przygotowywać je sam w zdrowszej wersji. To też bardzo łatwo powiedzieć, trudniej wykonać. Nie masz przecież czasu na ślęczenie w kuchni. Wracasz późno z pracy i jedynie, o czym marzysz to położyć się do łóżka. Nie umiesz gotować, piec. Nie mówiłam, że będzie łatwo, ale jest to możliwe. Miej świadomość tego, że czasami będą kierowały Tobą sprzeczne intencje. Zacząłeś używać zamienników, ale przychodzi taki dzień, że teściowa proponuje Ci kawałek ciasta. Zjesz czy odmówisz? Ja bym zjadła. Nie dlatego, że nie wypada, ale dlatego, że w tej danej chwili mam ochotę na kawałek sernika. I naprawdę nie powinieneś mieć wyrzutów sumienia, jeśli od czasu do czasu zjesz coś niedozwolonego. Od czasu do czasu! Chyba, że preferujesz inne podejśćie do jedzenia, o którym pisałam tutaj.


Postanowienie: zrezygnuje z windy na rzecz schodów, zamienię autobus na rower, będę chodził 4 razy w tygodniu na godzinne spacer, zmienię nawyki żywieniowe, by w ciągu 2 miesięcy schudnąć 5 kg.

W Twoim planie nie może zabraknąć informacji na temat czasu realizacji danego postanowienia oraz monitorowania i wykreślania zadań, które przyczyniają się do jego wykonania. Zdrowy rozsądek podpowiada dwa miesiące. Chcesz więcej? Proszę bardzo. Oprócz zapisanego terminu ważne są etapy, które uda Ci się osiągnąć. Równie ważna jest kontrola! Skoro założyłeś sobie, że będziesz chodził na spacery i Ci się udało, to po tygodniu przybij sobie piątkę. Wpływa to nie tylko na Twoją motywację, ale i na sprawczość w odhaczaniu kolejnych kroków.

Podsumowanie:
1. Niech Twoim celem kieruje motywacja wewnętrzna.
2. Gdy już wiesz, czego chcesz, zapisz to.
3. Zastanów się jakie konkretne kroki powinieneś wykonać.
4. Niech te zadania będą dla Ciebie osiągalne, atrakcyjne i łatwe w wykonaniu.
5. Wyznacz sobie termin realizacji.
6. Monitoruj swój cel.
7. Nagradzaj siebie za każdy mały krok-sukces!

 

Powyższe reguły są uniwersalne. Nie odnoszą się wyłącznie do odchudzania. Mechanizm jest ten sam w przypadku konstruowania wszystkich postanowień noworocznych.

Zasada Smarter to skuteczna metoda w realizacji celów. Dlaczego jednak duża część osób nie potrafi wytrwać w swoich postanowieniach? Mają na to wpływ czynniki osobowościowe. Dokładniej chodzi o sumienność, poziom optymizmu, reagowanie na stresory, wytrwałość i tak dalej i tak dalej. Fajnie jakbyś miał tego świadomość. Jak również świadomość tego, że ten wpis być może, jak i tysiąc innych, które przeczytałeś, nie pomogą Ci w realizacji postanowień. Mogą być jedynie wskazówką i inspiracją do zmiany.